niedziela, 25 sierpnia 2013

Rozdział 2 - Szansa

- Co chcesz mi powiedzieć? - spytała Jasmine
- Bo ja... To znaczy my... My musimy się rozstać, ja już nie mogę z tobą być - powiedziałem, a jej łzy zaczęły napływać w błękitne oczy - nie płacz Jas...
- Ale Adam, zrozum ja naprawdę cię kocham
- Jas, ja to rozumiem, ale ja już nie czuję tego samego, kiedyś gdy się całowaliśmy, zakochiwałem się w tobie na nowo, ale te nasze ostatnie pocałunki... Ja już do ciebie nie czuję tego samego, a ten nasz ostatni pocałunek w kinie... On był najgorszy w całym moim życiu. Ja nie chcę cię urazić, ale taka jest prawda, a obiecywaliśmy sobie, że nigdy się nie okłamiemy - powiedziałem, a ona się do mnie przytuliła, spojrzała w moje brązowe tęczówki. Po raz ostatni mnie pocałowała
- A teraz? - spytała odrywając się od moich ust - teraz coś czułeś?
- Wybacz... - wyjąkałem, a ona uciekła. Pobiegła do swojego domu, bo mieszkała blisko uniwersytetu, a jeziorko było za nim.
- Ej, dlaczego Jasmine uciekła? - spytała Anne.
- Bo my, to znaczy ja... - zacząłem się tłumaczyć
- Bo ty z nią zerwałeś, a ona nie może się z tym pogodzić? - zapytała Mel
- Dokładnie - odpowiedziałem zawstydzony.
- Siadaj i na razie się tym nie przejmuj - dodała Melanie i poklepała miejsce obok siebie. Usiadłem. Gadaliśmy, śmialiśmy się, było świetnie. Około godziny 22, wszyscy się rozstaliśmy i poszliśmy do domów. Gdy byliśmy już u siebie, Sophie zapytała
- Czyżbyś zerwał z Jasmine, dlatego, że masz kogoś innego?
- Ja nie mam nikogo, jak na razie jestem singlem - odpowiedziałem
- Do czasu  - powiedziała z chytrym uśmiechem
- Co znowu kombinujesz? - spytałem zaniepokojony jej aktualnym stanem
- Nic, nic - powiedziała i poszła do swojego pokoju.

***OCZAMI SOPHIE***
Adam jest wolny, a ja wiem co nieco o jego sympatiach. Postanowiłam zadzwonić do Mel.
- Halo? - usłyszałam głos w telefonie
- Hej Mel, mam jedno króciutkie pytanko, czy nadal podoba ci się mój kochany braciszek?
- No, jest fajny, a czemu pytasz?
- A nieważne, powiem ci kiedy indziej, muszę kończyć, pa! - powiedziałam i się rozłączyłam. Ok, połączmy fakty. Melanie podoba się mój brat, a w kinie Adam patrzył na nią jakby dostał strzałą Amora. Tak, oni na 100% będą parą, już ja tego dopilnuję. Jeszcze przed balem będą razem. Właśnie, co do balu, to jest to najlepszy bal w roku szkolnym, bo to jest ostatni bal w roku. Oprócz tego, że Adam już nie chodzi do tej szkoły,  to Mel pójdzie z nim na imprezę. Nie pozwolę, żeby ktoś inny ją tam zabrał. Oni są stworzeni dla siebie.
***OCZAMI ADAMA***
Nadal zastanawia mnie to, dlaczego Sophie tak dziwnie zareagowała, czy ona coś kombinuje? Tego dowiem się później, może wyślę sms-a do Melanie czy wszystko ok. Nie to będzie głupie. Do Jasmine też nie napiszę, bo pomyśli, że chcę do niej wrócić, a tak nie jest. Już wiem! Pójdę coś zjeść. Zszedłem na dół do kuchni i wziąłem jogurt truskawkowy oraz oranżadę. Poszedłem do pokoju i zasnąłem.

***OCZAMI MEL***
 Rano wstałam o 7 i  na wyświetlaczu mojego telefonu zobaczyłam sms-a. Był on od Sophie. 
Ubierz się dziś ładnie. Buziaczki ;*  
Co ona kombinuje? Moje rozmyślenia przerwał mi kolejny sms. Także od Sophie.
Wpadniemy po ciebie o 12.30.
Ładnie się ubrać. Co ja mam założyć??? Poszłam się wykąpać i ubrać. O wyznaczonej godzinie usłyszałam pukanie do drzwi. Otworzyłam je, a tam ujrzałam Sophie i jego...

***
 No i mamy 2 rozdział! Mamy nadzieję, że wam się podoba.
 Wiemy, że to pytanie jest łatwe i bezsensowne, bo odpowiedź chyba każdy zna.
Jak myślicie kto przyszedł z Sophie do Melanie?
 Wiemy, że ten rozdział prawie nic nie wyjaśnia i jest krótki, ale taki jest. Następny postaramy się napisać dłuższy :).
Jeśli chcecie następny rozdział, potrzebujemy pod tym postem 4 komentarze.
 Love? & Amore?

3 komentarze: