sobota, 7 września 2013

Rozdział 8 - Gwiazda

***OCZAMI LOUISA***
Nie mogłem znieść wyboru Anne. Co Daniel ma czego ja nie mam? Oprócz tego, że umie tańczyć to co? Ja mam zdecydowanie lepsze talenty. Bo taniec, co to taniec? Wystarczy się "bujnąć" i wmawiać każdemu, że umie się tańczyć.
- Louis! Co do ciebie teraz mówiłem? - wrzasnął na mnie nauczyciel.
- Ja? Przepraszam. Nie wiem nie słuchałem...
- To na przyszłość uważaj na lekcji. A teraz... o czym to ja mówiłem?
- Mówił pan o balu - powiedział jeden z uczniów.
 Od teraz zacząłem uważnie słuchać co mówi pan Flick. Przed chwilą dostałem karteczkę od Cleo. Już boję się co tam jest. No trudno przeczytam.
 Straaasznie się cieszę z tego balu. Nie wiedziałam, że zaprosisz taką osobę jak ja ;)
Boże, w co ten frajej mnie wpakował... No cóż, oleje się ją i przystawi do Anne. Dobra lekcja, skup się na lekcji.
- Wracając do balu, Anne, ty przyniesiesz ciasto tak?
- Tak proszę pana - powiedziała z wielkim uśmiechem na twarzy. Ale ona cudowna. Louis ogarnij się! Nie pora na myślenie o Anne. Teraz jest lekcja skup się.
- A ty co przyniesiesz? - to pytanie było skierowane do mnie.
- Ja mogę przynieść talerzyki i sztućce - odpowiedziałem bez namysłu.
- Dobrze, trzymamy cię za słowo - odpowiedział i dalej, gadał tak jak to nauczyciele potrafią... Dobra zostało 30 sekund do przerwy. 20...10...5...4...3...2...1... Dzwonek! Nareszcie dzwonek.

***OCZAMI ANNE***
To miłe, ale zarazem dziwne... Na lekcji pana Flicka cały czas gapił się na mnie Daniel i Louis. Jak Dan zauważył Lou to spojrzał na niego wzrokiem mordercy. Ale zazdrośnik. Eh... No cóż.
- Daniel, poczekaj - krzyknęłam do wychodzącego z klasy chłopaka.
- Coś się stało? - spytał podchodząc do mnie i obejmując mnie ramieniem.
- Mam do ciebie małą prośbę - zaczęłam, a on spojrzał na mnie zaciekawiony - nie bądź taki zazdrosny.
- Ojejku... Przeszkadza ci to?
- No, tak trochę...
- No dobrze. Dla ciebie wszystko.
- Skoczysz z mostu? - spytałam z zaskoczenia
- Nie, no coś ty? Oszalałaś?!
- Nie, tylko mówiłeś, że dla mnie wszystko - powiedziałam, a chłopak się zaśmiał.
- Ej, ty też to widzisz? - zapytał po chwili.
- Co? - spytałam i chciałam się odwrócić, ale Daniel mi przeszkodził.
- Louis nas obserwuje. Mam pomysł, udawajmy, że się kłócimy, ty później pójdziesz zapłakana i jestem na 100% pewny, że Lou pójdzie za tobą i będzie chciał cię "pocieszyć".
- Ok, to wymyślmy coś, a ja spróbuję się rozpłakać -powiedziałam, a chłopak zaczął na mnie krzyczeć.

***KŁÓTNIA***
- No, ale to twoja wina - Anne
- Jasne, wszystko zrzucić na mnie - Daniel
- Tylko,że to nie ja jestem takim zazdrosnym typkiem jak ty i nie zabraniam ci rozmawiania ze znajomymi - Anne
- Ja po prostu nie chce żebyś gadała z chłopakami, pamiętaj, że jesteś moja - Daniel
- Ja nie jestem rzeczą! Nie jestem twoją własnością - Anne
- Skoro nie jesteś moją własnością, to nie jesteś też moją dziewczyną - Daniel

***OCZAMI ANNE***
Po tych słowach uciekłam zapłakana. Jak na zawołanie pojawił się Louis.
- Ej,śliczna. Dlaczego płaczesz?
- Bo pokłóciłam się z Danielem.
- Nie warto płakać przez takiego kretyna jak on - powiedział i chciał mnie pocałować,ale pojawił się mój chłopak i odepchnął rywala.
- Co ty robisz?! - warknął na niego.
- Pocieszam ją, nie widzisz?
- Ja raczej widzę, że chcesz ją pocałować - wrzasnął i odepchnął Louisa. Zaczęli się bić.
- Chłopaki!!! - krzyknęłam, a oni się od siebie oderwali - przestańcie się bić. Przemoc nie jest rozwiązaniem. Louis, zrozum, jestem z Danielem i kocham go i nigdy go nie zdradzę, a ty - odetchnęłam i wskazałam na Daniela - ty przestań być taki zazdrosny! Ja nie mogę być z kimś kto nie pozwala mi z przyjacielem rozmawiać! Zrozum, że cię kocham głupku i nigdy bym cię nie skrzywdziła - po moich słowach Daniel podszedł do mnie i mnie pocałował, ale nie odwzajemniłam tego.
- Dobra stary - zaczął Louis - przepraszam, jest ok?
- Jest ok - po tych słowach na mojej twarzy pojawił się mimowolny uśmiech, a chłopaki przybili sobie żółwiki.

***OCZAMI DANIELA***
Nie wierzę, że Louis chciał pocałować moją Anne.
- To co, idziemy? - spytałem.
- Tak, tak, a gdzie? - odpowiedziała Ann.
- No mieliśmy iść do kina za 3 godziny - powiedziałem ze złą miną, że zapomniała.
- Ojejku... Przepraszam, że zapomniałam, wybacz. To o której po mnie wpadniesz? - spytała z miną szczeniaczka, żebym jej wybaczył.
- Oj, wiesz, że nie potrafię się na ciebie gniewać, będę o 19.30 - powiedziałem, a ona dała mi buziaka w policzek.
- To papa - powiedziała, bo byliśmy już pod domem Anne.
- Raczej do zobaczenia - powiedziałem, a ona mnie przytuliła, uśmiechnęła się i weszła do środka.

***OCZAMI ANNE***
W co ja się ubiorę?!?! Idę na randkę z Danielem, ale nie mam się w co ubrać! Zaczęłam poszukiwania w szafie, gdy nagle ktoś zapukał do drzwi mojego pokoju.
- Otwarte - wrzasnęłam, a do pokoju weszła ona.
- Hej - powiedziała, a ja rzuciłam się jej na szyję.
- Boże, co ty tu robisz? Ty nie miałaś być teraz w Madrycie? Przecież masz trasę koncertową.
- No, miałam być, ale mam 3 tygodnie bez koncertów - oznajmiła
- Tini, jak ja się za tobą stęskniłam - westchnęłam do kuzynki.

NOWA POSTAĆ
Martina "Tini" Stoessel.
Ma 16 lat.
Powinniście ją kojarzyć, bo jest tytułową bohaterką serialu "Violetta".
W opowiadaniu jest ona kuzynką Anne.

- Ja za tobą też - odpowiedziała, a ja wróciłam do szukania ciuchów.
- Co porabiasz? - spytała zaciekawiona Tini.
- Szukam ciuchów, bo idę dziś na randkę z chłopakiem.
- Masz chłopaka??? Chcę go poznać - powiedziała z zabawną, poważną miną - myślałam, że spędzimy razem ten czas, ale rozumiem to. Jesteś młoda i rozumiem to, że chcesz spędzić troszkę czasu z "miłością swego życia" - powiedziała i zaśmiała się.
- Tini, jesteśmy w tym samym wieku, jutro spędzimy razem czas ok? - spytałam a ona przytaknęła. Wróciłam do mojego zajęcia, gdy Tini wyszła i wróciła ze swoją walizką.
- Pomóc ci? - spytała.
- No jasne - powiedziałam, a ona wyjęła z walizki ładny strój.
- I co? Podoba ci się? Może być?
- Jezu, Tini, jakie to piękne. Jak mam ci dziękować?
- Na którą jesteś umówiona z tym chłopakiem?
- Na 19.30, a co?
- To się zbieraj bo jest 19 - powiedziała, a ja jak oparzona wleciałam do łazienki, przebrałam się, umalowałam, a Martina mnie uczesała.
- Dobra, opowiedz coś o nim - zaczęła moja kuzynka.
- Więc jest w naszym wieku, nazywa się Daniel. Umie tańczyć, w sumie to razem chodzimy na lekcje tańca. Nie wiem, co chcesz jeszcze wiedzieć?
- Tyle mi wystarczy.
- Dziękuję.
- Za co? - spytała zdziwiona.
-  Za to, że przyleciałaś - powiedziałam i w tym momencie zadzwonił dzwonek do drzwi.
- To Daniel - powiedziałam, a Tini poprawiła sobie stój i fryzurę. Poszłam otworzyć.
- Hej, ślicznie wyglądasz - powiedział, a ja się do niego przytuliłam.
- Daniel, to jest Martina, moja kuzynka - wskazałam na schodzącą ze schodów dziewczynę.
- Martina??? Martina Stoessel? Ta sama, co występowała w Violetcie? - nie dowierzał, że jest moją kuzynką.
- Tak, ta sama. I ta sama, co zna, Mercedes Lambre, Jorge Blanco i innych - powiedziała, a Daniel stanął i otworzył szeroko buzię.
- Twoja mina jest świetna, zaczekaj, zrobię zdjęcie - powiedziała Tini, a chłopak się zaśmiał.
- To my idziemy - powiedziałam i zamknęłam drzwi mieszkania - nie patrz tak na moją kuzynkę, czuję się zazdrosna.
- Ej, mała nie bądź zazdrosna, ja ją kocham, ale jak gwiazdę, ty nie wiem, kochasz na przykład Liam'a
Payne'a, ale to nie w ten sam sposób, jak mnie - powiedział, a ja pocałowałam go w policzek.
- Dobra, chodź, bo się spóźnimy - powiedziałam, a chłopak złapał mnie za rękę. Poszliśmy na przystanek,weszliśmy do autobusu i po niecałych 10 minutach byliśmy na miejscu. Weszliśmy do kina i w tym momencie mnie zamurowało...

***

No i mamy 8 rozdział!!! Cieszymy się, że czytacie to jakże interesujące opowiadanko.
Chcecie wiedzieć co się stanie, kogo Anne zobaczy?
Następny rozdział = 4 komentarze :)
Love? & Amore?

10 komentarzy:

  1. Proszę dalej !!!! to było świetne !

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz talent dziewczyno!!!! dodasz szybko kolejny rozdział ?? <3

    OdpowiedzUsuń
  3. DziękujeMY za miłe komentarze i będziemy wstawić rozdziały jak najczęściej, ale teraz jest szkoła - gimnazjum i mamy STRASZNIE dużo nauki. Nasz wena poszła na spóźnione wakacje i mamy kłopot z myśleniem. Jeszcze raz dziękujemy za komentarze i cieszymy się, że wam się podoba. Wszelkie zastrzeżenia i pomysły na ulepszenie naszego bloga piszcie w komku ;)

    Love? & Amore?

    OdpowiedzUsuń
  4. dalej !!! <3 .... może się dużo akcji tu dziać i wg nie wiem wy macie świetne pomysły i nie potrzebujecie pomysłów innych <3

    OdpowiedzUsuń
  5. *O* *O* *O* *.....* *......*

    OdpowiedzUsuń
  6. kiedy dalej ?? ;///

    OdpowiedzUsuń